Ateiści wygrywają wojne o nicosc

Ateiści wygrywają wojne o nicosc

I dlatego sa skazani na nicosc.

Dzisiaj od rana czytam historie malej dziewczynki porzuconej przy drodze w Afganistanie.

Polscy zolnierze ja znalezli i zaopiekowali sie w garnizonowym szpitalu. Historia wzbudzila podziw i inspiracje na calym swiecie. A co na forum. Ano bija piane!!!! I ani slowa o dziecku. W GW tylko lakoniczna wzmianka. Dlaczego?

Bo wg. ateistycznych fanatykow i wyznawcow lewackiej nicosci kobieta powinna miec aborcje i nie byloby problemu. Moze nawet zostala zgwalcona przez katolickiego ksiedza. Nawet jesli nie, to pewnie jest wina Watykanu ktory glosi ze srodki antykoncepcyjne sa niemoralne. Poza tym, jedno dziecko wiecej nic nie znaczy kiedy walczymy o poziom oceanow.

Jak mozna pogodzic radosc z uratowania jednego dziecka z religia nicosci.

Comments are closed.