Czy to jest zdzieranie pieniędzy ze studentów ?

Czy to jest zdzieranie pieniędzy ze studentów ?

Chciałbym przedstawić pewną sytuację, która dzieje się na uczelni państwowej – chciałbym również poprosić o opinię czy jest to w pewien sposób oszustwo.

Otóż, kwestia dotyczy poprawek i powtarzania przedmiotu w przypadku uzyskania oceny negatywnej.

Pierwotnie wyglądało to tak, że dany przedmiot składał się z wykładu, ćwiczeń, seminarium i laboratorium.

Aktualna cena w przypadku nie zaliczenia przedmiotu i powtarzania go wynosi 1h – 100zł

Do tego semestru była możliwość organizowania tzw. terminów dodatkowych ( w przypadku egzaminów ) i płaciło się za nie 30zł ( czyli jeśli dany egzamin był w sesji zimowej to przez cały semestr letni można było organizować dodatkowe terminy ) – aktualnie dziekan zniósł taką możliwość i dodatkowy termin ( poza poprawkowym ) jest „dobrą” wolą prowadzącego( a ponieważ, za każdą poprawkę były profity dla prowadzącego tak teraz niema nic, więc wiadomo jaki zapał jest do tego).

Teraz przechodząc do meritum sprawy:

Dziekan planuje wprowadzić coś takiego jak przedmioty zintegrowane – czyli niema już podziału na ćwiczenia/wykład/seminarium/laby. – lecz traktowane jest to jako całość.

Mówiąc prościej, jeśli przykładowo mamy:

– 3 h wykład = 300zł

– 4h ćwiczenia =400zł

-4 h laby. =400zł

to w przypadku nie zaliczenia wyłącznie wykładów – student zobowiązywany jest zapłacić całość czyli 1100zł -a nie tak jak to było pierwotnie 300zł.

Do tego pojawia się nowy wymóg: Student może rozłożyć płatność na max. 3 raty ( bez wględu na sytuacje materialną ).

Niestety jako student czuje się w pewien sposób oszukany – można by rzecz ” trzeba było się uczyć to byś nie płacił ” ale chyba każdy ma prawo być z czegoś gorszy – ale czy płacenie za coś co się już zaliczyło jest fair ?

Comments are closed.