Re: dziecko raczkujące po chodniku

Re: dziecko raczkujące po chodniku

jeszcze dodam odnosnie ubran i zdartej skory od raczkowania – moje dziecko duzo raczkowalo, nie byla w stanie usiedziec w jednym miejscu, musiala sie przemieszczac. Kupilam jej nakolanniki (miekkie, z gabeczka z przodu) – troche chronily ubrania, myslalam ze zedrze w tydzien ale nie, sluzyly jej dlugo. Oczywiscie, ze nie puszczalam dziecka z golymi nogami na chodnik. Rak nigdy nie zdarla. I nie zaryla nosem.

A wybrudzila sie najbardziej w jednej restauracji, gdzie podloga z wygladu lsnila. Po 5 minutach spodnie byly czarne. O wiele czystrza wracala po godzinnym raczkowaniu po osiedlu.

Comments are closed.