Re: Madzia, Szymek – jak sobie radzić z agresją?

Re: Madzia, Szymek – jak sobie radzić z agresją?

> Każdy z nas, z osób postronnych, ma jednak prawo do emocji. Jeśli ich nie masz,

> to nie wiem, czy Ci gratulować czy współczuć.

Moim zdaniem tylko w wypadku, jeśli to dotyczy nas osobiście, a nie dlatego, że się obejrzało reportaż w telewizji lub przeczytało artykuł w gazecie i wyrusza się na krucjatę przeciwko wyrodnym matkom, zboczonym księżom, pijanym kierowcom czy co tam akurat jest na fali. Nie wiem, czemu ma to służyć, poza upustem wewnętrznej agresji.

Obawiam się, że każde z tych kruzaderów może dokonać podobnej zbrodni, skoro drzemią w nich takie pokłady agresji.

Czy można „wznieść serce nad zło”? Jak poradzić sobie ze złem samemu nie wchodząc w to bagno?



Momencik, ja powiem, wtedy będziecie gwizdać. Nie pozwolę siebie przekrzyczeć – Henryka Krzywonos-Strycharska

Comments are closed.