Re: matka_z_corka

Re: matka_z_corka

To „kieszonkowe” to na tzw. rozpirduchę dostaję. Jak mi braknie to mąż karnie idzie do sklepu i kupi pieluchy. Nie ma żadnego ograniczania czy kontrolowania z jego strony. W ogóle to złoty człowiek jest. Coś czuję, że sama na siebie bicz kręcę, uzewnętrzniając się.

Comments are closed.