Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk

Re: zostałam zaatakowana przez dziecko w przedszk

Nie doczytalam wszystkich waszych wypocin, ale jedziecie po tej kobiecie okropnie. A ja przez ta dygresje o bezstresowym wychowaniu widze jej probe zaapelowania do rodzicow, w tym was na tym forum, by ostrzej trzymali swoje dzieci, cokolwiek by to mialo oznaczac. No dobrze ze jej nie walnal w tetnice szyjna, miala kobieta wiele szczescia. Tu trzeba ostro dzialac bo miedzy innymi dziecmi wyrasta psychol i dziwi mnie jak mylicie pojecia dziecka trudnego z dzieckiem patologicznym. Do dziecka patologicznego nie trzeba przedszkolanki a terapii psychologicznej i opieki spolecznej nad rodzina. To nie rola pani z przedszkola, chyba cos wam sie pomieszalo do reszty. Takie dziecko sie izoluje od reszty bo stwarza powazne zagrozenie dla zycia innych dzieci i personelu i rozpoczyna terapie w odpowiednim osrodku.

A teraz o kwestii bezstresowego wychowania, piszecie o stawianiu granic. Ona je stawia jasno i postawila takze jemu. Dla niego granice nie istnieja. Coraz wiecej takich dzieci widze u siebie w szkole. Coraz wiecej rodzicow nie jest w stanie w dzisiejszych czasach sprostac najbanalniejszym zasadom dobrego wychowania. Dzieci ktore rzadza doroslymi to jest kompletny wybryk naszego pokolenia i zemsci sie na nas juz niedlugo. A najwieksza krzywde sobie i dziecku wyrzadzacie otwarcie krytykujac przy dzieciach ich pedagogow. To jest nie do pomyslenia. Jak mamy wychowywac wasze dzieci, ktore oddajecie nam na pol dnia, jesli sabotujecie nasza robote?

Comments are closed.